Wegetariańskie burgery to coś, czego smaku byłam bardzo ciekawa. Mój M., jako wielbiciel mięsa, był zdecydowanie bardziej sceptyczny. Jak się okazało – niepotrzebnie, gdyż sam stwierdził, że burgery z fasoli są bardzo smaczne i zjadł aż 2 sztuki.
Oczywiście burger nie smakuje jak ten mięsny, ale mimo to jest bardzo dobry – a to zasługa dobrze doprawionej masy fasolowej, która jest wyrazista w smaku i wcale nie mdła.
Ponadto do burgerów użyłam samodzielnie upieczonych bułeczek z ziarnami :)
Burgery wegetariańskie przygotowałam w ramach wspólnego gotowania z Shinju i Siankoo - zobaczcie ich wersje :)
BURGERY Z FASOLI
(3 sztuki)
1 puszka białej fasoli,
1 mała cebula,
1 ząbek czosnku,
1 mała marchewka,
2 łyżeczki zmiksowanych suszonych pomidorów lub czerwonego pesto,
3 łyżki bułki tartej,
50g żółtego sera,
2 łyżki posiekanej natki pietruszki,
sól i pieprz,
oliwa
dodatki:
3 bułki (u mnie bułki z ziarnami),
pomidor,
sałata,
cebula,
sos jogurtowo-czosnkowy lub jogurtowo-ziołowy
Cebulę drobno posiekać. Marchew obrać i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach.
Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy i zeszklić cebulę. Dodać marchew i przeciśnięty przez praskę czosnek, smażyć na niedużym ogniu przez kilka minut.
Fasolę osączyć na sitku, włożyć do miski, dodać cebulę, marchew, drobno starty ser i natkę. Całość zmiksować (niezbyt dokładnie – mogą pozostać niewielkie fragmenty fasoli). Dodać pastę z suszonych pomidorów, bułkę tartą oraz sól i pieprz do smaku. Wymieszać. Masa powinna być gęsta. Podzielić ją na 3 części, z każdej uformować okrągły kotlet. Delikatnie posmarować je oliwą i usmażyć z obu stron na patelni grillowej. Obok na patelni ułożyć przekrojone bułki, by się zagrzały.
Do połówek bułki nakładać burgera z fasoli, sałatę, plastry pomidora, cebulę i sos. Przykryć druga połówką bułki. Podawać od razu.
(na podstawie przepisu z magazynu "Moje Gotowanie" z moimi zmianami)
Może zainteresuje Cię również
Dawno nie piekłam żadnego pieczywa, więc korzystając z wolnej niedzieli, zrobiłam pyszne domowe bułeczki – z dodatkiem mąki pełnoziarnistej i ziaren. Są miękkie i bardzo smaczne, a co istotne – łatwe do przygotowania :)
Świetnie nadają się do kanapek i... nie tylko, o czym przekonacie się już dziś wieczorem ;)
BUŁKI Z ZIARNAMI
300g mąki pszennej typ 650,
150g mąki pszennej pełnoziarnistej,
50g świeżych drożdży,
1 szklanka ciepłej wody,
1 łyżeczka cukru,
1 łyżeczka soli,
3 łyżki oleju,
garść siemienia lnianego,
garść pestek słonecznika,
1-2 łyżki sezamu
Drożdże rozpuścić w szklance ciepłej wody z cukrem.
Siemię i słonecznik uprażyć na suchej patelni.
Mąkę przesiać do miski, wlać rozpuszczone drożdże, dodać sól i olej. Wyrobić lśniące, gładkie i nie klejące się do miski ciasto (ok. 5-7 minut). Następnie dodać siemię i słonecznik, ponownie wyrobić, aż ziarna połączą się z ciastem.
Ciasto podzielić na 10 równych części, uformować okrągłe bułki u ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Zwilżyć wodą i posypać sezamem. Zostawić do wyrośnięcia na 30 minut w ciepłym miejscu.
Piec w 180 stopniach przez 15-20 minut (ja piekłam bułki w dwóch partiach, żeby nie skleiły się ze sobą).
(na podstawie przepisu stąd, z moimi niewielkimi zmianami)
Może zainteresuje Cię również
Dość nietypowe, nieco egzotyczne wcielenie poczciwej pieczeni rzymskiej, zwanej również klopsem ;) Ciekawa odmiana dla tych, którym połączenie mięsa i ryżu nie kojarzy się wyłącznie z gołąbkami, a do tego lubią zestawienie mięsa i owoców oraz przyprawę curry. W tym wypadku klops smakuje znacznie lepiej na ciepło niż na zimno, dlatego polecam go na obiad :)
KLOPS Z BANANAMI
- 500g mielonej wieprzowiny,
- cielęciny lub indyka,
- 100g ryżu,
- 2 jajka,
- 1 czerstwa bułka,
- ½ szklanki mleka,
- 2 banany,
- 1 cebula,
- sok i skórka otarta z ½ cytryny,
- 2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki,
- 2 łyżki sosu sojowego,
- 2 łyżki bułki tartej,
- 1 łyżka wiórków kokosowych,
- 1 łyżeczka curry,
- 2 łyżki oleju,
- sól i pieprz
Ryż ugotować al dente w osolonej wodzie.
Bułkę namoczyć w mleku.
Cebulę posiekać i zeszklić na łyżce oleju.
Mięso włożyć do miski, dodać jajka, odciśniętą bułkę, posiekaną natką, skórą otartą z cytryny, sosem sojowym, curry, solą i pieprzem, dokładnie wyrobić. Dodać ugotowany ryż i podsmażoną cebulę, ponownie wymieszać.
Obrane banany skropić sokiem z cytryny.
Z mięsa uformować placek, ułożyć wzdłuż banany, zakryć mięsem i mokrymi dłońmi uformować klops. Włożyć go do formy wysmarowanej pozostałym olejem. Z wierzchu posypać bułką tartą wymieszaną z wiórkami kokosowymi.
Piec w 180 stopniach przez 50 minut.
Podawać na gorąco razem z surówkami – wg mnie najlepiej pasują tu dość łagodne surówki, np. z selera i jabłka.
(przepis z książeczki „Pyszności z mielonego mięsa”)
Może zainteresuje Cię również
Faszerowane pieczarki dają bardzo duże możliwości wykorzystania różnych składników i ich łączenia. Ja swoje nadziałam farszem na bazie kiełbasy wiejskiej, którą zostałam obdarowana w Święta w dość dużej ilości ;)
Takie pieczarki mogą być zarówno gorącą przystawką, jak i daniem głównym (jeśli poda się je np. z ziemniakami). Muszę przyznać, że smakowały nam o wiele bardziej, niż przypuszczałam :) są naprawdę pycha!
Faszerowane pieczarki przygotowałyśmy razem z Anią, Panną Malwinną, Siaśką, Martynosią, Shinju i Pelą na zakończenie Pieczarkowego tygodnia :)
PIECZARKI FASZEROWANE KIEŁBASĄ, PAPRYKĄ I SEREM
6 dużych pieczarek,
200g dowolnej kiełbasy,
½ czerwonej papryki,
½ cebuli,
100g startego sera,
1 małe jajko,
1 łyżka bułki tartej,
1 łyżka oleju,
suszony tymianek i cząber,
sól i pieprz
Cebulę posiekać. Paprykę oczyścić i pokroić w bardzo drobną kostkę.
Na patelni rozgrzać olej i kilka minut smażyć cebulę i paprykę, aż cebula się zeszkli, a papryka nieco zmięknie. Dodać drobno pokrojoną kiełbasę i smażyć jeszcze kilka minut.
Lekko przestudzić, wbić jajko, dodać starty ser, doprawić solą, pieprzem, tymiankiem i cząbrem. Dokładnie wymieszać.
Pieczarki oczyścić, usunąć nóżki, a kapelusze wypełnić nadzieniem. Oprószyć niewielką ilością bułki tartej.
Piec w 180 stopniach przez 20-25 minut.
Podawać na gorąco.
Może zainteresuje Cię również
Kolorowa i bardzo smaczna zupa – trochę podobna do tej, którą przygotowywałam już dawno temu, teraz jednak wzbogacona o paprykę i pomidory. Sprawia wrażenie nieco jesiennej zupy (może to przez ten kolor...), ale tak naprawdę jest doskonała na każdą porę roku – jest zarazem sycąca i rozgrzewająca, a przy tym lekka i niskokaloryczna. Polecam :)
ZUPA Z KURCZAKA I KUKURYDZY
(4-5 porcji)
2 nogi kurczaka (udka i podudzia),
4 szklanki bulionu warzywnego,
1 czerwona papryka,
1 puszka kukurydzy,
1 puszka krojonych pomidorów,
1-2 łyżeczki koncentratu pomidorowego,
1 cebula,
1 ząbek czosnku,
1 łyżeczka domowej vegety,
suszona bazylia i oregano,
1 łyżka oliwy,
sól i pieprz,
natka pietruszki lub szczypior
W garnku rozgrzać oliwę. Wrzucić cebulę i smażyć chwilę na niewielkim ogniu, aż się zeszkli. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i smażyć jeszcze kilkanaście sekund. Zalać bulionem, włożyć kurczaka i gotować pod przykryciem około 20 minut. Dodać pokrojoną w kostkę paprykę i gotować kolejne 20 minut. Wyjąć kurczaka, a gdy lekko przestygnie, obrać ze skóry, oddzielić od kości i pokroić w kostkę.
Do zupy dodać mięso, osączoną kukurydzę, pomidory i koncentrat. Zagotować. Doprawić do smaku pieprzem, ziołami i domową vegetą, ewentualnie solą.
Przed podaniem posypać natką pietruszki lub szczypiorem.
(na podstawie przepisu z książki „Kuchnia dietetyczna” z moimi zmianami)
Może zainteresuje Cię również
Indyk, jogurt i zioła stały się motywami przewodnimi naszego kolejnego wyzwania w ramach wspólnego gotowania z Pelą, Panną Malwinną i Martynosią.
Ja zdecydowałam się zrobić sałatkę z wykorzystaniem soczewicy. Wpadła mi w ręce taka puszkowana i ciekawa byłam, jak się sprawdzi (dotychczas sama gotowałam soczewicę). Okazała się bardzo dobra i o odpowiedniej, miękkiej lecz zwartej konsystencji. Wraz z aromatycznym, ziołowym indykiem, chrupiącymi warzywami i wyrazistą, słonawą fetą utworzyła pyszną sałatkę, idealną na pożywne śniadanie :)
SAŁATKA Z PIECZONEGO INDYKA I SOCZEWICY
1 podudzie z indyka,
1 puszka soczewicy,
½ puszki kukurydzy,
½ długiego ogórka,
1 pęczek rzodkiewek,
100g sera feta,
1 łyżka majonezu,
2-3 łyżki jogurtu naturalnego,
2 ząbki czosnku,
szczypiorek,
suszona bazylia, tymianek i oregano,
sól i pieprz
Podudzie z indyka umyć, osuszyć, oprószyć solą i pieprzem, natrzeć przeciśniętym przez praskę czosnkiem i sporą ilością suszonych ziół. Zawinąć w folię i piec w 180 stopniach przez godzinę.
Upieczone mięso ostudzić, oddzielić mięso od kości. Mięso rozdrobnić nożem i włożyć do miski.
Kukurydzę i soczewicę osączyć. Rzodkiewki, obranego ogórka i fetę pokroić w kostkę. Wszystkie składniki włożyć do miski.
Jogurt wymieszać z majonezem, doprawić solą, pieprzem i suszonymi ziołami do smaku. Polać sałatkę, wymieszać i schłodzić w lodówce.
Przed podaniem posypać szczypiorkiem.
(na podstawie przepisu stąd, z moimi zmianami)
Może zainteresuje Cię również
Puszysty i delikatny, lecz wyrazisty w smaku omlet to naprawdę przepyszne śniadanie. Tak mi smakowało, że chyba niebawem muszę je ponownie zrobić, bo ciągle za mną „chodzi” ;)
PUSZYSTY OMLET Z PIECZARKAMI
(1 porcja)
2 jajka,
150g pieczarek,
½ małej cebuli,
2 łyżki startego żółtego sera,
2 płaskie łyżki mąki,
1 łyżka mleka,
1 łyżeczka masła,
sól i pieprz,
szczypiorek
Cebulę posiekać. Pieczarki oczyścić i pokroić.
Na patelni rozgrzać masło, wrzucić cebulę i pieczarki i smażyć, aż płyn z pieczarek odparuje. Doprawić solą i pieprzem do smaku.
W tym czasie oddzielić żółtka od białek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodać żółtka i delikatnie wymieszać. Dodać mleko i mąkę, ponownie delikatnie wymieszać łyżką lub trzepaczką.
Na patelnię z pieczarkami wyłożyć masę jajeczną, przykryć i smażyć na małym ogniu przez kilka minut. Gdy masa z góry zacznie się ścinać, za pomocą łopatki zsunąć omlet na talerz. Patelnią przykryć talerz i całość szybko odwrócić. W ten sposób pieczarki znajdą się na górze. Omlet posypać startym serem, przykryć i smażyć jeszcze 2 minuty.
Przed podaniem posypać szczypiorkiem.
(na podstawie przepisu taury, z moimi zmianami)
Może zainteresuje Cię również