Bardzo smaczny, sycący, a zarazem niskokaloryczny deser :) Trochę ryżu, jabłko, serek wiejski i pyszne, sezonowe owoce – w tym wypadku czereśnie, ale jestem pewna, że równie dobrze nadadzą się np. porzeczki lub maliny.
RYŻ Z JABŁKIEM I CZEREŚNIAMI
(2 porcje)
100g ugotowanego ryżu,
150g serka wiejskiego lekkiego,
1 małe jabłko,
2 łyżeczki miodu,
2 garście (ok. 150g) czereśni
Ugotowany i wystudzony ryż wymieszać z obranym i startym jabłkiem oraz serkiem wiejskim. Nałożyć na talerze i polać miodem. Na wierzchu ułożyć wydrylowane czereśnie.
Prawda, że proste? :)
Może zainteresuje Cię również
Pyszna, zdrowa, a zarazem niezbyt kaloryczna potrawa, idealna na lipcowy obiad. Bób i pomidory koktajlowe – to co najlepsze latem, no i kurczak, czyli coś dla mięsożerców ;)
Do tego dania nie trzeba już ziemniaków ani ryżu, bo serwowana na ciepło sałatka jest naprawdę nieźle sycąca. Chociaż, jeśli ktoś chce – można podać dodatkowo bagietkę.
KURCZAK Z SAŁATKĄ Z BOBU I POMIDORÓW
(2 porcje)
2 filety z piersi kurczaka,
3 ząbki czosnku,
300g bobu,
250g pomidorków koktajlowych,
1 cebulka dymka,
1 łyżka oliwy,
1 łyżka masła,
zioła prowansalskie,
sól i pieprz
Filety natrzeć solą, pieprzem, ziołami prowansalskimi, jednym przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku i oliwą. Odstawić do lodówki na godzinę.
Bób gotować 7 minut, przelać zimną wodą i obrać z łupinek.
Cebulkę dymkę pokroić na ćwiartki. Dwa pozostałe ząbki czosnku – w plasterki, a pomidorki koktajlowe na połówki.
Filety z kurczaka usmażyć na patelni – najpierw na mocniejszym ogniu, później na mniejszym, po kilka minut z każdej strony, aby usmażyły się w środku.
Na drugiej patelni (lub w rondlu) stopić masło i zeszklić cebulkę i czosnek. Dodać bób i dusić 3-4 minuty, od czasu do czasu mieszając. Dodać pomidorki koktajlowe, doprawić solą i pieprzem. Dusić kolejne 3-4 minuty, aż pomidory zmiękną.
Usmażonego kurczaka podawać razem z bobem i pomidorkami.
(przepis z magazynu „Kuchnia” 6/2011)
Może zainteresuje Cię również
Trifle to, obok eton mess, chyba najbardziej popularny brytyjski deser. Najważniejszymi jego składnikami są biszkopt, sezonowe owoce, krem custard (waniliowy krem na bazie żółtek) i bita śmietana. Czasami dodaje się także dżem lub galaretkę. Jego nazwa dosłownie oznacza „drobiazg” lub „błahostkę”. Bo chociaż deser podany w dużych miskach robi imponujące wrażenie, robi się go prosto – oczywiście pod warunkiem, że skorzysta się z gotowych półproduktów. Anglicy najczęściej kupują sos custard w sklepie, ponieważ jego przygotowanie jest dość czasochłonne. W naszych warunkach niekiedy zastępuje się go budyniem, ja jednak uznałam, że lepszy byłby pudding waniliowy. Zamiast ciasta biszkoptowego użyłam maślanej bułeczki, która sprawdza się równie dobrze. Dzięki temu moje trifle przygotowałam naprawdę błyskawicznie. I smakowało bosko.
Trifle przygotowałam w ramach wspólnego gotowania razem z Martynosią, Wojciechem, Siankoo i Maggie.
TRIFLE
Z PORZECZKAMI I JAGODAMI
(2 porcje)
1 bułeczka maślana,
4 łyżki wiśniówki (ewentualnie zwykłej wódki)*,
6 łyżek soku porzeczkowego,
½ szklanki czerwonych porzeczek,
½ szklanki jagód,
2 opakowania puddingu waniliowego (po 130g),
125ml śmietanki kremówki,
1 łyżka cukru pudru,
1 łyżeczka cukru waniliowego,
melisa lub mięta do dekoracji
Bułkę maślaną pokruszyć i ułożyć na spodzie szklanek/pucharków. Skropić wiśniówką i sokiem porzeczkowym. Posypać połową porzeczek i jagód, następnie nałożyć połowę puddingu, resztę owoców (odrobinę zostawić do dekoracji) i resztę puddingu. Schłodzić w lodówce.
Tuż przed podaniem ubić schłodzoną śmietankę kremówkę, pod koniec dodając cukier puder i cukier waniliowy. Śmietanę wyłożyć na wierzch deseru, udekorować owocami i miętą lub melisą.
* Jeśli deser będą jadły dzieci, pomijamy oczywiście alkohol i nasączamy spód tylko sokiem :)
Może zainteresuje Cię również
Tartaletki to bardzo wdzięczny kulinarnie temat, bo nawet z prostych składników mogą uczynić nad wyraz elegancki deser. I chyba ZAWSZE ładnie wyglądają ;)
Moja propozycja to pyszne tartaletki z kremem straciatella na bazie bitej śmietany i mascarpone, udekorowane truskawkami maczanymi w czekoladzie. Smakują jeszcze lepiej niż wyglądają ;)
TARTALETKI STRACIATELLA Z TRUSKAWKAMI
(6 sztuk)
ciasto:
- 150g mąki,
- 80g masła,
- 40g cukru pudru,
- 1 żółtko
krem i dekoracja:
- 150g gorzkiej lub mlecznej czekolady,
- 250g śmietanki kremówki,
- 250g serka mascarpone,
- 150g gęstego jogurtu naturalnego,
- 3 łyżki cukru pudru,
- 1 łyżka cukru waniliowego,
- 600g truskawek,
- 150g gorzkiej lub mlecznej czekolady
Masło posiekać razem z mąką, dodać cukier puder, żółtko i łyżkę zimnej wody. Zagnieść ciasto i wylepić nim 6 foremek do tartaletek. Foremki włożyć do schłodzenia: do lodówki na ok. godzinę lub do zamrażarki na 15 minut. Upiec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni, aż będą złociste. Ostrożnie wyjąć z foremek i ostudzić.
Truskawki umyć, osuszyć i wstawić do lodówki na godzinę (schłodzone owoce łatwiej jest oblepić czekoladą). Po tym czasie 100g czekolady stopić w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce. Nabijając truskawki na widelczyk, maczać ich czubki w czekoladzie i kłaść na talerz czekoladową stroną do góry.
Serek mascarpone zmiksować razem z jogurtem, cukrem pudrem i cukrem waniliowym. Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno i wmieszać ją do masy. 50g czekolady zetrzeć na tarce o dużych oczkach i dodać do masy, lekko przemieszać razem.
Krem nałożyć do tartaletek, na wierzchu ułożyć owoce w czekoladzie. Całość schłodzić w lodówce.
(przepis z magazynu „To jest pyszne” 2/2010)
Może zainteresuje Cię również
Kochani!
Lato w pełni, a to oznacza, że najwyższa pora rozpocząć kolejną edycję akcji „W wiśniowym sadzie”.
W tym roku akcja trwa od 12 do 25 lipca, czyli równe dwa tygodnie. W tych dniach opublikujcie na Waszych blogach przepisy z wiśniami w roli głównej. Ciasto, deser, danie obiadowe, a może sałatkę? Pokażmy, że wiśnie są bardzo wdzięcznym kulinarnie owocem o wszechstronnym zastosowaniu :)
Akcja odbywa się równolegle na Durszlaku i Mikserze. Jeżeli ktoś nie posiada bloga podpiętego do któregoś z tych agregatorów, nic nie szkodzi – swoje propozycje w postaci linku proszę zostawić w komentarzach do tej akcji :)
Po zakończeniu akcji jak zwykle zrobię podsumowanie, zbierając wszystkie przepisy razem.
W akcji biorą udział przepisy zamieszczone tylko w czasie trwania akcji oraz posiadające w notce pod przepisem aktywny baner akcji lub link do niej.
A oto podsumowania poprzednich wiśniowych akcji:
• podsumowanie 2012
• podsumowanie 2011
• podsumowanie 2010
• podsumowanie 2009 (na blogu Viridianki)
Kod banerka do pobrania:
Może zainteresuje Cię również
Czy wiecie, że mango i ananasy to nie tylko witaminowe bomby, ale również naturalne wspomagacze trawienia? A to za sprawą enzymów trawiennych, które wspomagają nasz układ pokarmowy :) Oczywiście ze zdrowotnego punktu widzenia cenne dla nas są tylko świeże owoce, a nie te zalane słodzonymi syropami i zapuszkowane. O ile ananas z puszki nie jest jeszcze taki zły smakowo, o tyle mango według mnie jest całkowicie do niczego. Dlatego od czasu do czasu warto zainwestować w świeże tropikalne owoce. Najczęściej po zakupie trzeba odczekać kilka dni, zanim całkowicie dojrzeją, ale smak koktajlu z takich owoców to istna poezja. Zwłaszcza, gdy dodamy do niego mleka kokosowego. :)
KOKTAJL Z MANGO I ANANASA
(2 porcje)
½ dojrzałego mango,
¼ świeżego ananasa,
mała puszka (150ml) mleka kokosowego light,
sok z limonki,
kilka kostek lodu
Obrane i pokrojone owoce zmiksować wraz z mlekiem kokosowym i pokruszonym lodem. Dodać sok z limonki do smaku (wg uznania).
(zainspirowane przepisem z blogu Małgosi)
Może zainteresuje Cię również
Ten makaron, jak widać po zdjęciu (cudownie pachnące bzy w tle) robiłam jeszcze w maju. Nie wiedzieć czemu, fotka zapodziała mi się w moich folderach ze zdjęciami i jakoś tak wyszło, że przepis trochę odszedł w zapomnienie. Pora go jednak zdecydowanie odkurzyć, bo jest naprawdę super. Wspaniały w swej prostocie. Niby włoski, a jednak z naleciałościami kuchni polskiej. Według mnie, oscypek jest godną konkurencją i fajnym urozmaiceniem dla parmezanu.
A na dodatek obiad robi się dosłownie w 15 minut :)
PAPARDELLE Z PIETRUSZKOWO-TYMIANKOWYM PESTO
(4 porcje)
- 400 g makaronu papardelle (może być każdy inny, dowolny rodzaj),
- 2 garście natki pietruszki,
- 1 garść tymianku,
- 2 ząbki czosnku,
- ¼ szklanki płatków migdałowych,
- ¼ szklanki pestek dyni,
- 5-6 łyżek oliwy,
- sól i pieprz,
- 2 małe oscypki
Pestki dyni i płatki migdałowe uprażyć na suchej patelni. Przełożyć do blendera i zmiksować razem z tymiankiem, natką, czosnkiem i oliwą. Dodać trochę soli i pieprzu. W razie potrzeby wlać jeszcze trochę oliwy, jeśli konsystencja pesto będzie zbyt gęsta.
Makaron ugotować w osolonej wodzie wg przepisu na opakowaniu. Odcedzić i od razu wymieszać z sosem. Nałożyć porcje makaronu na talerze, każdą posypać cienko krojonymi plasterkami oscypka.
(przepis z jednego ze starych numerów gazetki „Palce Lizać” z moimi małymi zmianami)
Może zainteresuje Cię również