Jeśli oglądaliście trzeci sezon "Dextera", z pewnością pamiętacie wątek, w którym ciężko chora Camilla, przyjaciółka Dextera, prosi go o przysługę - przed śmiercią chciała ostatni raz zjeść idealną tartę cytrynową. Nie było to wcale łatwe zadanie, ponieważ przemysłowe wyroby z okolicznych cukierni dalekie były od ideału ciasta, które Camilla pamiętała z dzieciństwa. Camilla dała Dexterowi pewne wskazówki - oryginalna amerykańska tarta cytrynowa powinna zawierać skondensowane mleko i nie mogła być zagęszczana żelatyną.
Key lime pie, czyli tarta cytrynowa, nie pojawiła się w tym serialu tak całkiem przypadkowo - jest to tradycyjny deser pochodzący z Florydy, a akcja "Dextera" rozgrywa się właśnie w Miami. Key lime pie jest symbolem Florydy tak, jak tort Sachera jest symbolem Wiednia.
Szukając idealnego przepisu na tartę cytrynową, natknęłam się na masę różnych receptur, jednak najbliższy oryginałowi wydał mi się ten pochodzący z "Księgi Smaków Świata". Spód z kruszonych ciasteczek i masła oraz masa na bazie słodzonego mleka skondensowanego i żółtek. Przygotowanie ciasta nie nastręczyło mi żadnych problemów, masa ładnie się ścięła, a po schłodzeniu smakowała obłędnie pysznie. Krem okazał się lekki i orzeźwiający, z idealnie wyważonymi proporcjami między kwaskowatością a słodyczą. Całości dopełniała lekka czapeczka z bitej śmietany.
Inne przepisy na cytrynową tartę też pewnie kiedyś wypróbuję, żeby mieć porównanie. Ale póki co - gorąco polecam właśnie tę :)
KEY LIME PIE - AMERYKAŃSKA TARTA CYTRYNOWA
spód:
- 150g pełnoziarnistych herbatników,
- 2/3 szklanki posiekanych orzechów pekan (włoskie też mogą być),
- 1 łyżka cukru cukru,
- skórka starta z 1 cytryny,
- 100g masła
nadzienie:
- 4 żółtka,
- 1 całe jajko,
- skórka starta z 1 cytryny,
- 1 puszka słodzonego mleka skondensowanego,
- 2/3 szklanki soku z limonek i/lub cytryn (ja wycisnęłam 2 limonki i 2 cytryny)
na wierzch:
- 150-200ml śmietanki kremówki,
- 1 łyżka cukru pudru,
- 1 limonka pokrojona w cienkie plasterki
Spód: Herbatniki zmielić bardzo drobno w blenderze razem z orzechami, dodać cukier i skórkę z cytryny. Dodać roztopione masło i mieszać, aż wsiąknie w herbatniki. Tak powstałe ciasto o konsystencji mokrego piasku przełożyć do formy na tartę (tortownica też może być) o średnicy 24 cm i dokładnie wylepić dno oraz brzegi. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 150 stopni i piec 10 minut. Wyjąć i zostawić do ostudzenia.
Nadzienie: Żółtka i jajko ucierać ze skórką z cytryny przez kilka minut, aż powstanie jasna, puszysta masa. Następnie, cały czas miksując, dodawać wąskim strumyczkiem mleko skondensowane, a potem sok z cytryny. Odstawić na 15 minut, aż masa lekko zgęstnieje.
Wylać masę na kruchy spód. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 165 stopni i piec 25 minut. Masa powinna stężeć. Wyjąć, ostudzić, a następnie włożyć do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
Wierzch: Schłodzoną kremówkę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder (można dodać też trochę cukru wanilinowego). Ozdobić nią ciasto, najlepiej przy pomocy szprycy. Na koniec udekorować plasterkami limonki.
Może zainteresuje Cię również
To ostatni przepis, który dołączam do akcji "Kuchnia chińska". Ostatnio nie mam zbyt dużo czasu, więc okazji niestety nie było, by wypróbować wszystkie dania, które chciałam. Ale na nie też przyjdzie kiedyś pora ;)
Tymczasem dziś machnęłam w trymiga kapustę pekińską smażoną z miodem. Połączenie smaków nietypowe, taki słodko-pikantny, miodowo-imbirowo-sezamowy. Mi ten mariaż smakował :)
KAPUSTA PEKIŃSKA SMAŻONA Z MIODEM
(4 porcje)
- 450g kapusty pekińskiej,
- 1cm świeżego imbiru,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 papryczka chili,
- 1 łyżka chińskiego wina ryżowego lub wytrawnego sherry (nie miałam, zastąpiłam białym, wytrawnym winem),
- 2-3 łyżki jasnego sosu sojowego,
- 1 łyżka klarownego miodu (najlepiej akacjowego),
- 3 łyżki soku pomarańczowego (najlepiej świeżo wyciśniętego),
- 1 łyżka oleju sezamowego,
- 2 łyżeczki ziarna sezamowego,
- skórka pomarańczowa do przybrania,
- 1 łyżka oleju do smażenia
W woku rozgrzać olej, wrzucić starty imbir, przeciśnięty przez praskę czosnek, posiekaną papryczkę chili (bez pestek), i smażyć przez pół minuty, mieszając i uważając, żeby nie przypalić czosnku. Dodać posiekaną kapustę pekińską, wino, sos sojowy, miód i sok pomarańczowy. Wymieszać i gotować na średnim ogniu przez 5 minut. Dodać olej sezamowy, posypać ziarnem sezamowym i od razu podawać, przybrane skórką pomarańczową – jako sałatkę na ciepło albo wegetariańską przekąskę.
(przepis z książeczki "Kuchnia chińska" z serii "Z kuchennej półeczki")
Może zainteresuje Cię również
Nie są to banany w cieście kokosowym, jakie znamy z chińsko-wietnamskich knajpek. Te banany zostały po usmażeniu obtoczone w cukrze, dzięki czemu zyskały chrupiącą, ale mega słodką skórkę. To deser zdecydowanie dla tych, którzy nie boją się słodyczy;) Znakomicie smakują z lodami waniliowymi i bitą śmietaną. Choć bez tych dodatków też są pyszne.Przepis z książeczki "Z kuchennej półeczki. Kuchnia chińska"" :)
BANANY W CIEŚCIE PO CHIŃSKU(4 porcje)
- 4 duże, dojrzałe banany,
- trochę soku z cytryny,
- 50g mąki pszennej,
- 50g mąki ryżowej,
- 1 płaska łyżka mąki kukurydzianej,
- pół łyżeczki cynamonu,
- pół łyżeczki proszku do pieczenia,
- 2/3 szklanki wody,
- 4 łyżki jasnego brązowego cukru,
- olej do smażenia
Banany obrać, pokroić na 3 części każdy, skropić sokiem z cytryny. W misce wymieszać wszystkie suche składniki poza cukrem i dolać tyle wody, by uzyskać ciasto o konsystencji śmietany. Kawałki bananów zanurzać w cieście i smażyć na głębokim tłuszczu.Cukier wysypać na płaski talerz. Usmażone banany od razu obtaczać w cukrze i podawać.
Może zainteresuje Cię również
Kolejna przygoda z kuchnią chińską :) Danie jest przepyszne (smakowało mi nawet bardziej niż niedawno robiony kurczak chop suey), wygląda efektownie, a do tego jest szybkie i łatwe w przygotowaniu :) Przepis wzięłam, tak jak poprzednio, z książeczki "Kuchnia chińska" z serii "Z kuchennej półeczki". W oryginale była to smażona jagnięcina, jednak wg autorów, można używać też innych rodzajów mięs – z kurczaka, indyka (myślę, że cielęcina i wołowina smakowałyby równie dobrze). Wtedy oczywiście trzeba dobrać bulion tak, by był tego samego rodzaju co mięso. Do dania dodałam też odrobinę mąki ziemniaczanej, która zagęściła sos i sprawiła, że ładnie oblepił on kurczaka ;)
KURCZAK SMAŻONY Z SEZAMEM
(4 porcje)
- 500g mięsa z kurczaka (z piersi lub udek),
- 4,5 łyżki sezamu,
- 2 nieduże pory,
- 2 nieduże marchewki,
- 2 ząbki czosnku,
- 2/3 szklanki bulionu z kurczaka,
- 1 łyżka ciemnego sosu sojowego,
- 2 łyżeczki jasnego brązowego cukru,
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej,
- 2 łyżki oleju
Marchew obrać, umyć i pokroić w paseczki. Pory oczyścić i pokroić ukośnie w grube talarki. Mięso pokroić w cienkie paski.
W woku rozgrzać olej. Wrzucić mięso i smażyć na dużym ogniu, mieszając, przez 2-3 minuty. Wyjąc mięso z woka łyżką cedzakową i odstawić.
Do woka wrzucić pora, marchewkę i przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Smażyć, mieszając, 2-3 minuty. Warzywa powinny być półtwarde. Wyjąć z woka i odstawić w ciepłe miejsce (np. do piekarnika).
Do woka wlać bulion, dodać cukier i sos sojowy, wymieszać, dodać mięso i gotować kolejne 2-3 minuty, cały czas mieszając. Posypać ziarnem sezamowym (sezam można wcześniej uprażyć na suchej patelni, żeby był bardziej aromatyczny).
Mąkę ziemniaczaną wymieszać z odrobiną wody i wlać do mięsa. Gotować jeszcze chwilkę, aż sos zgęstnieje.
Na talerze nakładać najpierw warzywa, a na nie mięso. Podawać z ryżem, makaronem sojowym albo chińskim makaronem z fasoli mung.
Może zainteresuje Cię również
Jako fanka wszelakich deserów ryżowych typu Belriso nie mogłam przejść obojętnie wobec tego przepisu. Wprawdzie ryż w mleku gotuje się znacznie dłużej, niż w wodzie, ale efekt wart jest poświęconego czasu. Deser jest delikatny, kremowy, z wyraźną nutą kokosu, a soczyste pomarańcze doskonale przełamują smak i dzięki nim deser nie jest mdły. Pycha!
 |
| deser ryżowy z kokosem i pomarańczami |
DESER KOKOSOWO-POMARAŃCZOWY(4 porcje)
- 100g ryżu (np. jaśminowego),
- 500ml mleka,
- 2-3 łyżki cukru,
- 1 cukier wanilinowy,
- 5 łyżek wiórków kokosowych,
- szczypta soli,
- 250ml śmietanki kremówki,
- 1 pomarańcza
Do rondla z grubym dnem (a najlepiej z tzw. płaszczem wodnym, w którym nic nie przywiera), wlać mleko, wsypać ryż, cukier, cukier wanilinowy, szczyptę soli i 4 łyżki wiórków kokosowych. Gotować na małym ogniu przez 40 minut, od czasu do czasu mieszając, aż ryż będzie miękki. Gdyby mleka było za mało, dolać trochę więcej.
Ostudzić.
Kremówkę ubić, a następnie delikatnie wymieszać z przestudzonym ryżem.
Pomarańczę obrać, a poszczególne cząstki oddzielić z białych błonek. Pozostałe wiórki kokosowe uprażyć na suchej patelni.
Ryż nałożyć do pucharków, udekorować cząstkami pomarańczy i prażonymi wiórkami.(przepis z zimowego wydania gazetki "To jest pyszne")
 |
| deser ryżowy z kokosem i pomarańczami |
Może zainteresuje Cię również
Pierwsze ciasto marchewkowe, jakie miałam okazję zrobić :) Jest absolutnie rewelacyjne! Wilgotne, a jednocześnie puszyste, z dodatkiem ananasa, orzechów i kokosu, a na dodatek przełożone pyszną serkową masą.
Pierwszy raz zrobiłam go ponad miesiąc temu. Tego samego dnia do mojej siostry wpadli z niezapowiedzianą wizytą koledzy. Zostali poczęstowani tymże ciastem i nie mogli się nadziwić – nigdy wcześniej nie słyszeli o marchewkowym cieście (ale powiedzmy sobie szczerze – przeciętny piętnastolatek ma o kuchni takie pojęcie jak kura o astronomii...). Jednak posmakowało im do tego stopnia, że gdy w ich klasie zorganizowano wielkanocne spotkanie (tzw. "jajeczko klasowe"), stanowczo zażądali, by moja siostra upiekła i przyniosła właśnie to ciasto.
Oczywiście upiec musiałam ja. W wielkiej brytfannie ;)
Po spotkaniu siostra przyniosła ze szkoły puściutką blachę.
Fakt, że ciasto nie posłużyło jako amunicja do wojny na jedzenie, jest najlepszym znakiem, że musiało im wyjątkowo smakować...
 |
| ciasto marchewkowe przepis |
CIASTO MARCHEWKOWE
- 300 g mąki,
- 200 g brązowego cukru,
- 3 jajka,
- 225 ml oleju,
- 300 g marchwi,
- 75 g posiekanych orzechów włoskich,
- 75 g wiórków kokosowych,
- 120 g drobno pokrojonego ananasa (może być z puszki),
- 2/3 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1,5 łyżeczki sody,
- 1,5 łyżeczki cynamonu,
- szczypta soli
masa:
- 250g serka mascarpone,
- 250g cukru pudru
Marchewkę zetrzeć drobno i odstawić.
Utrzeć w misce mikserem jajka do podwojenia objętości. Dodać cukier i dalej miksować, aż masa będzie gładka, puszysta i jasna. Nie przerywając ucierania, dodawać cieniutkim strumieniem olej. Do powstałej masy dodać odciśniętą (w dłoniach lub na sitku) marchewkę, ananasa, orzechy i wiórki kokosowe i delikatnie wymieszać. Dodać przesianą mąkę wymieszaną z sodą, proszkiem i cynamonem i delikatnie połączyć wszystko razem.
Przelać do formy 25 x 30 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Piec przez około godzinę w 160 stopniach.
Przygotować masę, mieszając łyżką mascarpone z cukrem pudrem.
Wystudzone ciasto przekroić poziomo na 2 placki. Dolny placek posmarować 1/3 ilości masy. Przykryć górną częścią i posmarować resztą.
Ciasto przechowywać w chłodnym miejscu.
(przepis z Kwestii Smaku, z moimi zmianami)
 |
| ciasto marchewkowe przepis |
Może zainteresuje Cię również
Kwietniową zabawę "Kuchnia chińska" zorganizowaną przez Pelę potraktowałam jako okazję, by dowiedzieć się o niej coś więcej, bo moja dotychczasowa wiedza opierała się tylko i wyłącznie na barach chińsko-wietnamskich ;) Nabyłam niedawno książeczkę "Kuchnia chińska" z serii "Z kuchennej półeczki" i z lekką konsternacją stwierdziłam, że żadne z tych dań nie pokrywa się ze standardowym menu w wyżej wymienionych knajpach. Czy to przypadek, czy po prostu "radosna i spontaniczna twórczość" pracujących w Polsce azjatyckich kucharzy? ;)
Na pierwszy ogień, a raczej wok, poszedł przepis ze wspomnianej książeczki... Bardzo nam posmakował - krótko smażone kiełki fasoli pozostają lekko chrupiące i świetnie komponują się z pozostałymi składnikami. Polecam Wam ten przepis gorąco - z pewnością się nie zawiedziecie :)
 |
| kurczak z kiełkami fasoli mung / kurczak chop suey |
KURCZAK CHOP SUEY
(4 porcje)
- 500 g filetów z piersi kurczaka,
- 300 g kiełków fasoli mung (zdecydowanie radzę świeże zamiast z puszki),
- 2 małe cebule,
- 2 ząbki czosnku,
- 4 łyżki jasnego sosu sojowego,
- 2 łyżeczki jasnego brązowego cukru,
- 300 ml bulionu z kurczaka,
- 1 łyżka skrobi kukurydzianej,
- 3 łyżeczki oleju sezamowego,
- 3 łyżki oleju roślinnego do smażenia,
- poszatkowany por lub szczypior z cebulki dymki do przybrania
Filety pokroić w cienkie paseczki. Zalać marynatą z cukru rozpuszczonego w sosie sojowym i odstawić do lodówki na minimum 20 minut.
W woku rozgrzać mocno olej i smażyć kurczaka na dużym ogniu przez 2-3 minuty. Dodać cebule pokrojone w ósemki i posiekany czosnek i smażyć kolejne 2 minuty. Dodać kiełki fasoli i smażyć dalsze 3-4 minuty. Dodać olej sezamowy. Wlać bulion, zagotować. Dodać skrobię kukurydzianą rozrobioną w 3 łyżkach zimnej wody i gotować przez chwilę, aż sos zgęstnieje. Serwować od razu.
Na talerzach przybrać poszatkowanym porem. Podawać z ryżem lub makaronem sojowym.
 |
| kurczak z kiełkami fasoli mung / kurczak chop suey |
Może zainteresuje Cię również