Nie wiem, na ile greckie jest to danie, ale pewne jest to, że tak przyrządzona wieprzowina w towarzystwie gruszek tworzy bardzo smakowity obiad :) Jeśli znudziły się wam tradycyjne gulasze, to polecam dla odmiany wypróbować takie ragout :)
Przepis znalazłam w książce „Gulasze i potrawki” H. Szymanderskiej.
RAGOUT Z WIEPRZOWINY PO GRECKU
(na 4 porcje)
- 700 g wieprzowiny bez kości (łopatka),
- 1 duży por,
- 3 twarde gruszki,
- pół szklanki białego wytrawnego wina,
- 4 łyżki oliwy,
- 1 łyżka cukru,
- ½ łyżeczki mielonego kminku,
- ½ łyżeczki pieprzu,
- ½ łyżeczki pieprzu cayenne,
- ½ łyżeczki cynamonu,
- sól,
- natka pietruszki,
- szczypior z cebulki dymki,
- koperek (opcjonalnie)
Mięso umyć, osuszyć, pokroić w grubą kostkę. Cebulę posiekać.
W dużym rondlu lub patelni rozgrzać połowę oliwy, zeszklić cebulę, dodać kminek, pieprz, pieprz cayenne i cynamon. Smażyć kilkanaście sekund, mieszając, następnie dodać mięso i obsmażyć je na dużym ogniu. Wlać szklankę wody, zmniejszyć ogień i dusić pod przykryciem przez 1 godzinę, co jakiś czas mieszając i skrapiając winem (gdyby woda odparowała, uzupełnić jej ilość, tak aby mięso się nie przypaliło).
Pora oczyścić i pokroić w półtalarki, podsmażyć na drugiej patelni na reszcie oleju. Wlać ok. o,5 szklanki wody, poddusić kilka minut. Gruszki obrać, pokroić na ćwiartki, oczyścić z gniazda nasiennego. Dodać do porów, posypać cukrem i smażyć ok. 10 minut, delikatnie mieszając, aż cukier zacznie się lekko karmelizować. Pora i gruszki przełożyć do rondla z mięsem. Dusić razem kolejne 20-30 minut, od czasu do czasu mieszając. Na koniec doprawić do smaku solą i pieprzem.
Natkę pietruszki, szczypior i koperek posiekać, posypać danie.
Podawać z ryżem, kaszką kuskus lub pieczonymi ziemniakami.
Może zainteresuje Cię również
No – ostatni egzamin (a przynajmniej pierwsze terminy) już za mną i mogę jechać na zasłużony wypoczynek :) Kilka najbliższych dni spędzę w górach w nadzwyczaj miłym towarzystwie ;)
Nie zdziwcie się, że notki nadal będą się pojawiać – mam kilka zaległych przepisów, które chciałam zamieścić, więc skrzętnie korzystam z opcji automatycznego dodawania notek na blogspocie ;)
Kilka dni temu wypróbowałam przepis na pyszną pastę do pieczywa znaleziony na blogu Grumków. W smaku dość ostra z powodu pora, ale mnie smakowała bardzo i na pewno jeszcze nieraz ją zrobię :)
 |
pasta z pora i jajek |
PASTA Z PORA I JAJEK
- 1 por,
- 4 jajka ugotowane na twardo,
- 150 g żółtego sera,
- 3-4 ogórki konserwowe,
- 2 łyżki majonezu,
- 2 łyżki jogurtu greckiego,
- sól i pieprz
Por oczyścić. Na tarce o grubych oczkach zetrzeć białą część pora oraz ogórki konserwowe. Na tarce o drobnych oczkach zetrzeć ser. Jajka rozdrobnić widelcem. Wszystkie składniki wymieszać razem z majonezem i jogurtem, doprawić solą i pieprzem do smaku.
 |
pasta z pora i jajek |
Może zainteresuje Cię również
Nie wiem czy wiecie, lub czy pamiętacie, ale 9 lutego obchodzony jest Światowy Dzień Pizzy. Dwa lata temu poczyniłam z tej okazji pizzę z mięsem, a rok temu - mini pizze ze szpinakiem i fetą.
Niestety, w tym roku Nette7 nie zorganizowała pizzowej akcji i mało brakowało, a sama zapomniałabym o tym dniu.
Niemniej jednak w porę się zreflektowałam i upiekłam bardzo smaczną pizzę – trochę jak hawajską, ale z kremowym twarożkiem doprawionym curry zamiast tradycyjnego sosu pomidorowego. Pomysł podpatrzyłam w gazetce „To jest pyszne” (1/2011). Wbrew obawom, pizza z serkiem nie tylko okazała się jak najbardziej zjadliwa, ale wręcz bardzo smaczna, co wszyscy zgodnie potwierdzili ;)
PIZZA CURRY Z WĘDZONYM KURCZAKIEM I ANANASEM
(na 1 pizzę)
- 2 szklanki mąki,
- 20 g świeżych drożdży,
- 1 łyżeczka cukru,
- 1/3 szklanki ciepłego mleka,
- ok. ½ szklanki ciepłej wody,
- szczypta soli,
- 1 łyżka oliwy
dodatki:
- 200 g serka śmietankowego,
- ok. 5 łyżek mleka,
- 1 płaska łyżeczka curry,
- ½ wędzonej piersi kurczaka,
- ½ puszki ananasa,
- 100 g sera salami,
- 2-3 gałązki szczypioru z cebulki dymki,
- sól i pieprz
Drożdże wkruszyć do niedużego garnuszka, posypać cukrem, a po 1-2 minutach wymieszać z ciepłym mlekiem i 1 łyżką mąki. Odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut, aż rozczyn podrośnie.
Resztę mąki przesiać do miski, dodać podrośnięty rozczyn, sól, oliwę i wodę. Wymieszać wszystko razem i zagniatać ciasto przez kilkanaście minut, aż będzie gładkie i lśniące (w razie potrzeby można dodać więcej wody). Uformować kulę, miskę przykryć ściereczką i odstawić na ok. 45 minut w ciepłe miejsce. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
Plastry ananasa pokroić na kawałki. Pierś z kurczaka oraz ser salami pokroić na plasterki. Szczypiorek posiekać.
Serek śmietankowy rozmieszać z mlekiem na gładką masę. Doprawić curry, solą i pieprzem.
Z wyrośniętego ciasta uformować na blasze pizzę. Równomiernie rozprowadzić sos curry, na nim ułożyć ananasa i kurczaka, na wierzchu ułożyć plastry sera i posypać szczypiorem.
Piec przez ok. 15 minut w piekarniku nagrzanym na maksa (u mnie 250 stopni).
Może zainteresuje Cię również
Siet, siet, siet.
Im bliżej upragnionego wyjazdu, wyczekiwanego wypoczynku w górach, tym bardziej moje zdrowie odmawia mi posłuszeństwa. Help, help, jak ozdrowieć w 2 dni?!
Na dodatek wczoraj okazało się, że moja promotorka zawarła pakt z szatanem, układając pytania na egzamin.
Ale dzień osłodziły mi dwie bardzo miłe niespodzianki. Najpierw dowiedziałam się, że w konkursie Agi-aa i Oczka wygrałam książkę o makaronach, a później, że drugi, jubileuszowo-urodzinowy konkurs na blogu Dupci uczyni mnie rychłą posiadaczką fajowskich foremek do ciasteczek. :)
Z tym drinkiem było trochę podobnie jak z wczorajszym dniem. Najpierw było zaskoczenie, lekkie skrzywienie pod wpływem kwaskowatego smaku kawy, a potem, z każdym łykiem było coraz lepiej i coraz milej. Na końcu pozostały miłe wspomnienia.
No i jak ładnie wyglądają te karmelowe-esy floresy :)
Przepis znalazłam na blogu Dupci, a pierwsza zamieściła go autorka blogu Domowe Wypieki. Podobno ten napój serwowany jest w wielu krajach (m.in. Hiszpanii, Irlandii i oczywiście Holandii). Nie jestem o tym przekonana, ponieważ wujek Google nie znajduje ani jednej wzmianki o tym napoju ;)
Tak czy siak przepis jest ciekawy i oryginalny, a kawa smaczna i rozgrzewająca.
 |
kawa "Holland drive" |
HOLLAND DRIVE
(na 2 porcje)
- 100 g śmietanki 30% lub 36%,
- 1 łyżeczka cukru pudru,
- 150 ml gorącej, mocnej kawy,
- 120 ml likieru jajecznego,
- świeżo wyciśnięty, odcedzony na sitku sok z 1 pomarańczy
+ dodatkowo 4 łyżki cukru do dekoracji z karmelu
Na początku trzeba zrobić dekorację karmelową: Kawałek papieru do pieczenia rozłożyć na blacie. Cukier wsypać na małą patelnię i podgrzewać na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu, aż się roztopi i skarmelizuje (uważać, aby cukier się nie przypalił – ciemny karmel jest gorzki). Zdjąć patelnię z ognia i od razu, przy pomocy łyżeczki zrobić zygzaki na papierze tak, aby powstały mniej więcej dwa długie prostokąty (należy to robić w miarę szybko, bo karmel szybko gęstnieje). Pozostawić do ostygnięcia.
W tym czasie ubić śmietankę na sztywno. Pod koniec ubijania dodać cukier puder. Śmietanę odstawić do lodówki.
Kawę, likier i sok pomarańczowy podgrzać w garnku (ale nie gotować!).
Mieszankę kawowo- likierową rozlać do dwóch wysokich szklanek. Na górę wyłożyć śmietanę.
Karmel ściągnąć delikatnie z papieru i ułożyć na szklankach lub wbić w śmietanę.
Od razu podawać.
Może zainteresuje Cię również
U mnie w domu rzadko jemy rosół, ale w takie zimne dni jest to świetny sposób na rozgrzanie się po zimowym spacerze. Niestety minusem rosołu jest duża ilość gotowanego mięsa, które zostaje i czasami nie bardzo wiadomo, co z nim zrobić. Tak powstał właśnie ten przepis – warstwy naleśników i mięso-brokułowego nadzienia tworzą pyszny „tort”, który następnego dnia można zrobić na obiad.
Gdzieś kiedyś widziałam już podobny przepis, w którym warstwy były tylko mięsne. Ja, żeby urozmaicić danie i uczynić je nieco zdrowszym, dodałam także warstwy brokułowe.
 |
tort naleśnikowy z kurczakiem i brokułami |
TORT NALEŚNIKOWY Z KURCZAKIEM I BROKUŁAMI
(na 5-6 porcji)
- 7 naleśników (przepis podstawowy - klik!),
- 350 g ugotowanego mięsa z kurczaka (np. z rosołu),
- 450 g mrożonych brokułów,
- 2 łyżki masła,
- 2 łyżki mąki,
- 2 szklanki mleka,
- 150 g startego żółtego sera (np. goudy),
- sól, pieprz,
- zioła prowansalskie,
- 1 ząbek czosnku
- odrobina oleju
Mięso pokroić na małe kawałki, przełożyć do miski.
Brokuły ugotować al dente w lekko osolonej wodzie. Odcedzić, przelać zimną wodą i pokroić na mniejsze różyczki i przełożyć do drugiej miski.
Przygotować sos: W rondlu stopić masło, dodać mąkę i chwilę smażyć na małym ogniu, mieszając. Następnie stopniowo wlewać mleko, cały czas mieszając trzepaczką, by nie doprowadzić do powstania grudek. Zagotować, doprawić do smaku solą i pieprzem. Wrzucić ok. 2/3 ilości startego sera i wymieszać. Połowę sosu wlać do miski z kurczakiem, a resztę do brokułów. Obie części wymieszać, warstwę kurczakową dodatkowo doprawić ziołami prowansalskimi, a brokułową przeciśniętym przez praskę czosnkiem.
Tortownicę o średnicy 24 cm. wyłożyć od środka folią aluminiową i lekko natłuścić olejem. Ułożyć na dnie pierwszego naleśnika, przełożyć 1/3 masy z kurczakiem. Przykryć drugim naleśnikiem, lekko ugnieść, nałożyć 1/3 masy z brokułami. Przykryć kolejnym naleśnikiem i kontynuować czynności aż do uzyskania 3 warstw kurczakowych i 3 brokułowych. Na wierzch nałożyć ostatniego naleśnika, posypać resztą sera.
Włożyć do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Piec 30 minut.
 |
tort naleśnikowy z kurczakiem i brokułami |
Może zainteresuje Cię również
No dobra, nie do końca w gaciach, tylko w porach - ot, takie moje luźne skojarzenie, wszak pory to także mocno potoczne określenie spodni :)
Brzmi zabawnie, ale smakuje znakomicie, o ile oczywiście lubi się pory :)
Przepis podpatrzony u annawk, z moimi zmianami.
 |
kurczak z porem i pomidorami |
KURCZAK W PORACH
(na 4 porcje)
- 4 filety z piersi kurczaka,
- 1 por,
- 5-6 kawałków suszonych pomidorów,
- 1 puszka pomidorów,
- przyprawa meksykańska,
- 1 łyżeczka oregano,
- 1 łyżeczka mielonej papryki,
- sól i pieprz,
- oliwa lub olej do smażenia,
- szczypior z cebulki dymki do posypania
Filety natrzeć przyprawą meksykańską i przez kilka minut obsmażać z obu stron na silnie rozgrzanym oleju. Przełożyć mięso na talerz, a na patelnię wrzucić pora pokrojonego w cienkie półtalarki oraz drobno pokrojone suszone pomidory. Smażyć przez 1-2 minuty, mieszając, następnie podlać odrobiną wody i dusić przez chwilę. Następnie dodać pomidory z puszki wraz z zalewą. Doprowadzić sos do wrzenia, jednocześnie rozdrabniając łyżką pomidory. Dodać filety, przykryć sosem i dusić przez 10-12 minut na średnim ogniu, od czasu do czasu obracając mięso. Jeśli sos za bardzo zgęstnieje, dodać odrobinę wody. Doprawić do smaku solą, pieprzem, mieloną papryką oraz oregano.
Na talerzu każdą porcję posypać szczypiorem z cebulki dymki.
Podawać np. z pieczonymi ziemniakami.
 |
kurczak z porami w sosie pomidorowym |
Może zainteresuje Cię również
W dzisiejszym poście miałam opublikować przepis na weneckie ciasto marchewkowe Nigelli. Niestety, jak to w życiu bywa, Opatrzność bywa złośliwa. Wydawało mi się, że to ciasto MUSI się udać. Widziałam je na tylu blogach. Przeczytałam tyle zachęcających opinii. Mało tego, rok temu robiłam przepyszne ciasto klementynkowe Nigelli, w którym również nie ma mąki, a jedynie zmielone migdały, więc nie miałam cienia wątpliwości, że coś się nie uda.
Niestety, ale moje ciasto wyszło niezjadliwe :D chyba zrobiłam coś źle, bo wg mnie więcej to miało wspólnego z surówką marchewkową sklejoną jakimś ulepkiem, niż z ciastem.
Masakra po całej linii.
W takich chwilach chce się po prostu rąbnąć ciastem w kosz i oddalić w popłochu od kuchni :)
Albo po prostu uznać całą sytuację za zabawną, znaleźć plusy (jakie to szczęście, że nie stać mnie było na orzeszki pinii do tego ciasta, w przeciwnym razie chyba bym ich nie odżałowała) i zrobić sobie coś na pociechę.
Dlatego w dzisiejszym poście, razem z Maggie, Chantel, Iloną, Panną Malwinną, Emmą, Kasią, Pluskotką, Anią oraz Kermeetem przesyłam uśmiech dla Gin znad szklanki z gorącą czekoladą z advocatem :)
Gin, byłaś jedną z pierwszych osób, które odwiedziły mojego bloga. Jedną z tych, dzięki którym chwilowe zainteresowanie przerodziło się w prawdziwą pasję :) Uśmiechałaś się do mnie – nieporadnego, początkującego świeżaka – i dziś ja odwzajemniam ten uśmiech :)

CZEKOLADA Z ADVOCATEM
(na 1 porcję)
- 2 paski czekolady deserowej,
- 150 ml mleka,
- 50 ml likieru advocat,
- 50 ml śmietanki kremówki
Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno, kapnąć trochę advocatu i wymieszać.
Do rondelka wlać mleko, dodać połamaną czekoladę i podgrzewać, mieszając aż się rozpuści.
Na dno szklanki wlać resztę advocatu, a następnie ostrożnie przelać gorącą czekoladę, aby nie zburzyć warstw. Na wierzch pacnąć bitą śmietanę :)
Może zainteresuje Cię również