Jakiś czas temu pierwszy raz zakupiłam filet z pstrąga łososiowego. Zastanawiałam się, czy po prostu nie usmażyć go lub nie upiec w folii, tak zwyczajnie, ale przypomniałam sobie o przepisie na chińską potrawę z pstrąga i ananasa, na która kiedyś miałam ochotę. Okazało się, że połączenie ryby i ananasa jest bardzo udana, a danie naprawdę smaczne. Warto wypróbować :)
PSTRĄG Z ANANASEM PO CHIŃSKU
(2 porcje)
350g filetu z pstrąga (zwykłego lub łososiowego),
2-3 plastry świeżego ananasa (ewentualnie z puszki),
1 łodyga selera naciowego,
1 ząbek czosnku,
1 łyżeczka sosu sojowego,
3-4 łyżki soku ananasowego,
1/3 szklanki bulionu rybnego lub warzywnego,
1 płaska łyżeczka skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej,
1 łyżka oleju,
liście selera i paseczki czerwonego chili do dekoracji
Plastry ananasa pokroić na kawałki, a selera w plasterki. Czosnek posiekać.
Rybę umyć, osuszyć i pokroić w paski (oddzielając skórę).
W woku lub na patelni rozgrzać olej, wrzucić seler, ananas i czosnek. Smażyć, mieszając, przez 1-2 minuty. Dodać sos sojowy, sok ananasowy i bulion. Zagotować. Dodać rybę i gotować jeszcze 2-3 minuty, delikatnie mieszając. Skrobię kukurydzianą lub ziemniaczaną wymieszać z odrobiną zimnej wody i wlać do woka. Gotować jeszcze chwilę, mieszając, aż sos zgęstnieje.
Na koniec udekorować potrawę poszatkowanymi liśćmi selera i paseczkami chili.
Podawać z ryżem.
(Przepis z książki „Z kuchennej półeczki. Kuchnia chińska”)
Może zainteresuje Cię również
Fajita, czyli paski mięsa podsmażane razem z prapryką, to jedna z najsłynniejszych potraw meksykańskich. Oryginalnie robiło się ją z mięsa wołowego, ale obecnie istnieje wiele wersji z różnymi gatunkami mięs, na czele z kurczakiem.
Fajitę zawsze podaje się z tortillami i jest to bardzo udane połączenie :) W restauracji, w której jadałam fajitę, prócz tortilli podawali także pieczonego batata albo ryż.
Fajita jest bardzo prostą, ale smaczną potrawą. Idealnie sprawdzi się, gdy nie mamy wiele czasu na gotowanie obiadu :)
FAJITA Z KURCZAKA
(4 porcje)
600g filetu z piersi kurczaka,
1 czerwona papryka,
1 zielona papryka,
1 żółta papryka (pominęłam, jak na złość nigdzie nie mogłam kupić),
1 czerwona cebula,
3 ząbki czosnku,
sok z ½ cytryny,
1 łyżeczka kuminu,
sól i pieprz,
oliwa
W misce połączyć 1 łyżkę oliwy, sok z cytryny, przeciśnięty przez praskę czosnek, kumin oraz nieco soli i pieprzu. Do powstałej marynaty włożyć kurczaka pokrojonego w cienkie paski. Wstawić do lodówki na min. pół godziny – można też mięso zamarynować poprzedniego dnia wieczorem.
Cebulę i papryki pokroić w cienkie paski.
Na patelni rozgrzać niewielką ilość oliwy i usmażyć kurczaka. Zdjąć z patelni i przykryć folią aluminiową, żeby trzymał ciepło.
Na tę samą patelnię wrzucić cebulę i papryki. Smażyć, aż warzywa nieco zmiękną (powinny być al dente). Dodać kurczaka, całość doprawić jeszcze solą i pieprzem, wymieszać.
W tym samym czasie na drugiej, suchej i mocno rozgrzanej patelni podgrzać tortille, zwilżone uprzednio wodą.
Fajitę podawać z ciepłymi tortillami. Dodatkowo można podać także sałatę.
(na podstawie przepisu wiosenki)
Może zainteresuje Cię również
Jakiś czas temu zakupiłam surowe steki z tuńczyka z zamiarem wypróbowania ich po raz pierwszy. Wertując książki w poszukiwaniu fajnego nań przepisu, natknęłam się na taką oto propozycję: zwyczajnie grillowane na patelni steki z niebanalnym, intrygującym dodatkiem w postaci masła pomarańczowo-sardelowego. Słoiczek sardeli od dawna leżał nieotwarty w szafce, jakby czekając na tę okazję.
Okazało się jednak, że z tymi stekami to nie jest taka prosta sprawa, bo ścinają się bardzo szybko, o wiele szybciej niż np. steki wołowe ;) Ja smażyłam po 2 minuty z każdej strony i niestety mięso wyszło nieco przeciągnięte. Niemniej trzeba przyznać, że tak przygotowany tuńczyk smakuje zupełnie inaczej niż zapuszkowany, a dodatek smakowego masła jest po prostu obłędny! :)
STEKI Z TUŃCZYKA Z MASŁEM POMARAŃCZOWO-SARDELOWYM I PAPRYKOWYM RYŻEM
(2 porcje)
2 steki z tuńczyka,
50g miękkiego masła,
3 fileciki anchois z oleju,
2 cebulki dymki,
1 łyżeczka skórki startej z pomarańczy,
kilka kropli soku z cytryny,
100g ryżu (najlepiej parboiled + dziki),
½ zielonej papryki,
1 płaska łyżeczka słodkiej papryki w proszku,
½ łyżeczki koncentratu pomidorowego,
sól i pieprz,
oliwa
Przygotować masło: 1 cebulkę dymkę i osączone z oleju anchois bardzo drobno posiekać. Przełożyć do miski, dodać skórkę pomarańczową i masło, dokładnie wymieszać. Doprawić do smaku odrobiną soku z cytryny i pieprzem. Tak przygotowane masło ułożyć na kawałku folii aluminiowej. Zawinąć, formując wałek. Wstawić na 15 minut do zamrażarki, aby stwardniało.
W rondelku o grubym dnie rozgrzać łyżkę oliwy. Wrzucić drugą posiekaną cebulkę dymkę i pokrojoną w drobną kostkę paprykę. Smażyć chwilę, aż cebula się zeszkli, a papryka nieco zmięknie. Wsypać ryż, dodać paprykę w proszku i wymieszać. Wlać tyle wody, aby sięgała 1cm ponad poziom ryżu. Dodać koncentrat pomidorowy i małą szczyptę soli. Gotować na małym ogniu pod przykryciem około 12-15 minut, aż ryż wchłonie całą wodę i będzie miękki.
Na patelni grillowej rozgrzać niewielką ilość oliwy.Położyć steki z tuńczyka i smażyć 1-3 minut z każdej strony (w zależności od pożądanego stopnia wysmażenia). Na koniec oprószyć solą i pieprzem.
Na talerzu ułożyć ryż, obok usmażone steki z tuńczyka, a na rybie plasterki masła pomarańczowo-sardelowego.
Podawać z lekką sałatką, brokułami albo fasolką szparagową.
(przepis z książki "Z kuchennej półeczki. Kuchnia śródziemnomorska")
Może zainteresuje Cię również
Pyszne, i lekkie ciasto, w sam raz na letnie gorące popołudnia. Delikatną, kremową piankę przełamują orzeźwiające truskawki, a całości dopełnia lekko kakaowy, biszkoptowy spód. Gorąco polecam, póki jeszcze mamy sezon na truskawki! :)
CIASTO Z PIANKĄ TRUSKAWKOWĄ
- 6 jajek,
- 200g mąki,
- 170g cukru,
- 2 łyżeczki kakao,
- płaska łyżeczka proszku do pieczenia,
- szczypta soli,
- 400g truskawek,
- 500ml śmietanki kremówki,
- 2 galaretki truskawkowe
do dekoracji:
- bita śmietana,
- ładne połówki truskawek,
- listki mięty
Przygotować biszkopt: białka oddzielić od żółtek i ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Nie przerywając ubijania, dodawać po trochę cukru i żółtek, aż do wyczerpania składników. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i kakao, przesiać do masy jajecznej i delikatnie wymieszać łyżką.
Ciasto przelać do formy 25 x 30 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w 180 stopniach około 20-25 minut, aż wbity patyczek będzie suchy.
Ciasto wystudzić przy otwartych drzwiczkach piekarnika.
Truskawki umyć, usunąć szypułki. 20 zgrabnych, niezbyt dużych sztuk odłożyć, pozostałe zmiksować blenderem.
Galaretki truskawkowe rozpuścić w 2/3 szklanki wrzątku i odstawić, by nieco przestygły, a następnie wymieszać ze zmiksowanymi truskawkami.
Mocno schłodzoną śmietankę ubić na sztywno.
Do masy truskawkowej dodać kilka łyżek ubitej śmietany i połączyć. Dodać pozostałą śmietanę i dokładnie wymieszać, żeby składniki dobrze się połączyły.
Na wystudzonym biszkopcie ułożyć odłożone wcześniej truskawki – można je nieco ściąć z szerszej strony, żeby lepiej się trzymały. Następnie delikatnie wylać masę truskawkową. Wyrównać powierzchnię i wstawić do lodówki na kilka godzin, aż masa stężeje.
Przed podaniem udekorować bitą śmietaną, truskawkami i listkami mięty.
Ciasto należy przechowywać w lodówce.
(na podstawie przepisu ze starego „Poradnika Domowego” z moimi zmianami)
Może zainteresuje Cię również
Najbardziej standardowe wykorzystanie tapioki to mleczny pudding, ale jeżeli jesteście fanami tych żelowych kuleczek, koniecznie wypróbujcie te placuszki! Dodatek tapioki sprawia, że z pozoru zwyczajne pankejki nabierają fantastycznej konsystencji. Na zdjęciu tapioka nie jest zbyt widoczna, ale w rzeczywistosci w cieście ukryta jest masa miękkich kuleczek. Nam te placuszki ogromnie smakowały, a M. pokusił się nawet o stwierdzenie, że to najlepsze pankejki, jakie zrobiłam do tej pory ;)
WANILIOWE PLACUSZKI Z TAPIOKI
(2 porcje)
2/3 szklanki drobnej tapioki,
1,5 szklanki mleka,
1 czubata łyżka cukru z wanilią (domowej roboty, ewentualnie 1 niepełna łyżka zwykłego cukru i ½ łyżeczki wanilinowego),
2 jajka,
3-4 czubate łyżki mąki,
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia,
odrobina oleju lub klarowanego masła do smażenia
Tapiokę zalać na noc mlekiem wymieszanym z cukrem waniliowym i odstawić do lodówki.
Następnego dnia ugotować na niewielkim ogniu (ok. 10 minut), aż ziarenka będą miękkie i szkliste. Masa będzie gęsta, dlatego należy ją mieszać i uważać, by się nie przypaliła. Gdy nieco przestygnie, wbić jajka i dodać proszek do pieczenia i tyle mąki, aby ciasto miało konsystencję gęstej śmietany.
Na rozgrzaną, lekko natłuszczoną patelnię kłaść łyżką porcje ciasta, formując okrągłe placuszki. Smażyć z obu stron na średnim ogniu, aż będą złociste.
Podawać z miodem, jogurtem lub bitą śmietaną i dowolnymi owocami.
(zainspirowane propozycją śniadaniową Morning Fairy)
Może zainteresuje Cię również
Jeszcze w maju , zmotywowana akcją „Hola Mexico” przygotowałam kilka meksykańskich przepisów, których niestety nie zdążyłam opublikować z powodu permanentnego braku czasu wywołanego przedślubną gonitwą organizacyjną.
Jednym z nich był przepis na fantastyczne klopsiki w pysznym, słodkawo-pikantnym sosie.
Tradycjonaliści zamiast batatów mogą użyć zwykłych ziemniaków, ale trzeba liczyć się z tym, że to jednak już nie będzie „to”, choć potrawa na pewno będzie również bardzo smaczna ;)
Do masy mięsnej można natomiast dodać albo ryż, albo pokruszone nachosy. Ja zdecydowałam się na nachosy, ponieważ ryż podałam osobno jako dodatek. Nachosy, chociaż niezbyt zdrowe, dodały klopsikom jeszcze bardziej meksykańskiego charakteru :)
KLOPSIKI W SŁODKO-OSTRYM SOSIE
(4 porcje)
250g mielonej wieprzowiny,
250g mielonej wołowiny,
6 łyżek ugotowanego ryżu lub pokruszonych nachosów,
1 jajko,
1 spora cebula,
4 ząbki czosnku,
½ łyżeczki mielonego kuminu,
1/3 łyżeczki mielonego cynamonu,
2 łyżki rodzynek,
1 łyżka brązowego cukru,
1 łyżka octu winnego,
1 puszka krojonych pomidorów,
1 średni (ok. 250g) batat ,
300ml bulionu wołowego,
1 łyżka słodkiej papryki w proszku,
1 łyżeczka ostrej papryki w proszku,
1 łyżka listków kolendry,
1 łyżka natki pietruszki,
2 łyżki oleju,
sól i pieprz,
starty ser (najlepiej cheddar) do podania
Oba rodzaje mięs włożyć do miski, dodać ryż lub nachosy, jajko, połowę drobno posiekanej cebuli, 2 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, kumin, cynamon i rodzynki oraz szczyptę soli i pieprzu. Całość bardzo dokładnie wymieszać.
Z masy uformować małe kulki. Usmażyć je na patelni na niewielkiej ilości oleju. Wyjąć.
Do miski lub rondelka wsypać cukier, wlać ocet, pomidory z puszki, bulion, papryki w proszku, pozostałą cebulę i czosnek. Całość zmiksować blenderem na w miarę gładką masę.
Batata obrać i pokroić w niezbyt dużą kostkę.
Na patelni po klopsikach rozgrzać łyżkę oleju, wrzucić bataty i smażyć, aż będą miękkie i złociste. Wlać przygotowany sos i dodać klopsiki. Gotować około 15 minut, aż sos uzyska odpowiednią konsystencję. Doprawić solą i pieprzem, posypać posiekaną kolendrą i natką pietruszki.
Klopsiki podawać posypane startym serem.
(przepis z książki "Z kuchennej półeczki. Kuchnia meksykańska")
Może zainteresuje Cię również
Empanadillas to małe pierożki, popularne zarówno w Hiszpanii, jak i w Meksyku i Argentynie. Mogą być smażone lub pieczone. W wersji pieczonej często wykorzystuje się ciasto francuskie. Nadzienie do empanadillas może być praktycznie dowolne, zarówno słodkie jak i słone.
Są doskonałą przekąską – smakują zarówno na ciepło, jak i na zimno.
Ja, inspirując się przepisem z blogu Grumków, nadziałam pierożki pysznym farszem z tuńczyka, koziego sera i oliwek. Są pyszne i łatwe do zrobienia. Polecam :)
EMPANADILLAS Z TUŃCZYKIEM I KOZIM SEREM
1 opakowanie ciasta francuskiego,
1 puszka tuńczyka w sosie własnym,
100g koziego sera,
1 cebula,
3 łyżki posiekanych oliwek (użyłam czarnych, ale zielone też są ok),
2 łyżki orzeszków piniowych,
1 łyżka kaparów,
1 łyżka oliwy,
1 ząbek czosnku,
sól i pieprz
Orzeszki piniowe uprażyć na suchej patelni, wyjąć i odłożyć.
Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić posiekaną cebulę i smażyć, aż się zeszkli. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i smażyć jeszcze krótką chwilę. Zdjąć z ognia, dodać odsączonego z zalewy tuńczyka, pokruszony ser, oliwki, orzeszki piniowe i kapary. Doprawić do smaku solą i pieprzem, dokładnie wymieszać.
Z ciasta francuskiego wykrawać szklanką koła, na środku kłaść łyżeczką nadzienie. Brzegi ciasta zwilżyć wodą, złożyć na pół i skleić.
Empandillas ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w 220 stopniach przez około 10-15 minut, aż będą złociste.
Może zainteresuje Cię również