Przepis pochodzi z książki Jamiego Olivera „Smartfood na co dzień”. Ja dodałam od siebie niewielkie zmiany, m.in. sama piekłam paprykę, ponieważ trudno w Polsce dostać pieczoną paprykę w słoiku.
SAŁATKA Z PIECZONEJ MARCHEWKI I DYNI, KASZY JAGLANEJ, JABŁKA, JALAPENO I GRANATU
(4 porcje)
- ½ dyni piżmowej (ok. 600 g),
- 500 g marchewek,
- oliwa,
- 300 g kaszy jaglanej,
- 1 łyżka białego octu winnego lub jabłkowego,
- 1 świeża papryczka chili jalapeno,
- 1 garść rzodkiewek,
- 1 jabłko,
- 2 czerwone papryki,
- 4 łyżki mieszanki dowolnych orzechów (włoskie, laskowe, nerkowce itp.),
- sok wyciśnięty z 1 pomarańczy,
- 2 łyżki jogurtu naturalnego,
- ½ granatu,
- 20 g sera feta,
- sól i pieprz
Rozgrzać piekarnik do 200°C . Ostrożnie przekroić na pół dolną część dyni piżmowej (tę z nasionami), następnie pokroić ją w półplasterki o grubości 1 cm. Marchewki obrać i przekroić wzdłuż na pół, następnie każdą połówkę na 3-4 kawałki.
Blachę wyłożyć folią aluminiową, ułożyć na niej papryki (w całości) oraz pokrojoną dynię i marchewkę. Dynię i marchewkę oprószyć solą i pieprzem, skropić oliwą, następnie blachę włożyć do piekarnika i piec 45-50 minut, aż warzywa się przypieką, a na skórce papryki pojawią się czarne plamy. Wyjąć blachę, papryki przełożyć do miski, szczelnie przykryć folią spożywczą i odstawić do ostudzenia, a następnie zdjąć z nich skórki i usunąć nasiona.
Rzodkiewki, jabłka i jalapeno pokroić w bardzo cienkie talarki (najlepiej za pomocą szatkownicy). Skropić octem winnym, przemieszać i odstawić na chwilę do lodówki do zamarynowania.
Orzechy uprażyć na suchej patelni, przełożyć do miski z papryką, dodać jogurt naturalny, sok z pomarańczy i 1 łyżkę oliwy, następnie całość zblendować na w miarę gładki, gęsty sos. Sos doprawić do smaku solą i pieprzem, odstawić.
Kaszę jaglaną przepłukać na sitku, następnie ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Przelać zimną wodą, dodać do miski z sosem. Dodać upieczoną marchewkę i dynię, całość dokładnie wymieszać. Dodać zamarynowane rzodkiewki, jabłko i jalapeno, lekko przemieszać. Na koniec sałatkę posypać pestkami granatu i pokruszoną fetą.

Kocham takie lekkie lunche.:)
OdpowiedzUsuńhttps://jaglusia.wordpress.com/
uwielbiam przepisy Jamiego!
OdpowiedzUsuńto zrobię na kolację :)
OdpowiedzUsuńSałatka wygląda naprawdę zachęcająco. Te kolory, te smaki! Super, na pewno wypróbuję :)
OdpowiedzUsuń