Ja tak. Był koniec czerwca, pierwsza klasa gimnazjum. Było już po klasyfikacji, więc pora idealna na wagary nawet dla największych kujonic (no dobra, nigdy nie byłam kujonicą, ale się starałam :P ). Był piękny dzień. Kupiliśmy kilo czereśni, poszliśmy na plac zabaw i siedzieliśmy na drabinkach. Jedząc czereśnie, pluliśmy pestkami najdalej jak potrafiliśmy.
"Moja wolność
Moja swoboda
Tak wolność gdy mam
Kieszenie pełne czereśni..."
Jezu, to już dziesięć lat temu...
***
W wielu przepisach na ciasto denerwuje mnie, gdy nie ma podanego rozmiaru foremki. Jeśli nie ma zdjęcia ciasta, dodatkowo utrudnia to sprawę. Tak było z przepisem na ciasto czereśniowe z książeczki starszej niż moje pierwsze wagary*. „Ciasto zagnieść, przełożyć do formy...” – no dobra, ale jakiej?
Kilo czereśni sugerowało, że chodzi o dość dużą powierzchnię. Z kolei ilość zalewy śmietanowo-jajecznej, którą polewało się wierzch ciasta, nie była zbyt duża.
Ponieważ jednak miałam ogromną ochotę na kruszonkę (duuużo kruszonki, najlepiej migdałowej!), zastąpiłam nią tę zalewę. O to mi chodziło: upiec niewysoki, „swojski” placek z owocami. Z dużą ilością owoców.
I jeszcze ciekawostka: jak z prawie tych samych składników zrobić ciasto, które wygląda zupełnie inaczej? Oto wersja Kasiiii24 :)

PLACEK SEROWY Z CZEREŚNIAMI I MIGDAŁOWĄ KRUSZONKĄ
200g białego sera,
350g mąki,
100g cukru,
1 opakowanie cukru wanilinowego,
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
1 jajko,
5 łyżek oleju,
6 łyżek mleka
1 kg czereśni
kruszonka:
150g masła,
150g cukru,
150g mąki,
50g mielonych migdałów
Biały ser zmielić lub przetrzeć przez sitko do miski. Dodać resztę składników i ręką zagnieść gładkie ciasto.
Prostokątną formę 40 x 30 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć ciasto i rozprowadzić tak aby równomiernie pokryło formę.
Czereśnie umyć, wydrylować i ułożyć równą warstwą na cieście. Całość posypać kruszonką zagniecioną z podanych składników.
Piec w 180 stopniach przez 50-60 minut.
* B. Lasota, „Owocowe ciasta i desery”
***"Rock 'N' Roll umarł
Rock jest martwy stary
Po co kończysz to piwo
Masz karabin zamiast gitary
Ja kieszenie pełne czereśni..."
O kieszeniach pełnych czereśni dwukrotnie śpiewał Grabaż - w kawałku "Twoja generacja" oraz "Spokój w głowach" (poniżej). Dla mnie oba te utwory to jedna wielka fala wspomnień...
No powiem Ci, że Twoje ciasto wygląda super :) Oj, ja tez uwielbiam kruszonkę... Swoją drogą, większa blacha sprawia, że masz mniej ciasta a więcej owoców, a mnie o to chodzi w ciastach z owocami :) Poza tym, na drugi raz spróbuj zrobić tą polewę śmietanową, bo jest bardzo ciekawa i daje na wierzchu cos na podobieństwo budyniu :) W każdym razie napatrzę się na Twoje, bo mojego już nie ma :)
OdpowiedzUsuńbardzo swojsko i baaaarrrrdzo apetycznie :)
OdpowiedzUsuńszkoda, że nie mam pod ręką czereśni :( buu, fajne to Twoje ciacho
OdpowiedzUsuńPyyyycha ciacho! :))
OdpowiedzUsuńBardzo smakowite jest to ciasto i chetnie bym skubnela kawaleczek:-)
OdpowiedzUsuńZ moimi wagarami to było tak, że zrywaliśmy się całkiem regularnie z lekcji niemieckiego i religii :P Więc był to taki trochę chleb powszedni...a jak poszłam do liceum, kiedy najwięcej ośób sobie skraca rok szkolny, to ja akurat miałam tego pecha, że w tej samej szkole uczy mój Tata. Więc szybciej niż do mnie samej by dotarło, że się zerwałam ze szkoły, powiadomiono by o tym mojego Tatę :D
OdpowiedzUsuńCudowny placek - wreszcie wiem, co zrobić z tą masą czereśni zalewającą bazarki! :)
Pyszne ciacho!:)
OdpowiedzUsuńPiękne ciasto :)
OdpowiedzUsuńja musze jeszcze na moje czeresnie poczekac, patrzac na twoj placek juz nei moge sie doczekac.
OdpowiedzUsuń